Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
       

Co oznacza termin "czwarta władza"?

Czwarta władza - w państwach demokratycznych określenie wolnej prasy (mediów masowych, środków masowej komunikacji, środków przekazu społecznego). Ustawiana jest w szeregu obok władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, gdyż siła prasy jest tak wielka, że może kształtować społeczeństwa i politykę. Poza tym spełnia funkcję kontrolną poprzednich trzech władz, aby nie dochodziło do nadużyć i korupcji.
Wolność prasy i wolność wypowiedzi w Polsce gwarantuje Konstytucja z 1997 roku. Pojawia się w niej bezpośrednie odniesienie do tych dwóch elementów demokracji, co rzadko zdarza się w tego typu ustawach.

Artykuł 54 Konstytucji mówi, że każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a także, że cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. W Polsce istnieje jedynie koncesjonowanie radia i telewizji ze względu na ograniczoną liczbę częstotliwości, które można przyznać na naziemne nadawanie mediów elektronicznych.

Dokumentem, który dokładnie reguluje działanie prasy, jest tzw. prawo prasowe, które głosi, że prasa, zgodnie z Konstytucją RP, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do rzetelnego informowania, jawności życia publicznego i kontroli i krytyki społecznej.

Taką szeroką ochronę prawną w Polsce ma głównie prasa. Jeżeli chodzi o radio i telewizję powołany został organ – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji - który z konstytucyjnego nakazu ma stać na straży wolności słowa w radiu i telewizji. Więcej na temat niezależności radia i telewizji mówi Ustawa o Radiofonii i Telewizji, która nakazuje Radzie kontrolę "samodzielności nadawców i interesów odbiorców oraz zapewnia otwarty i pluralistyczny charakter radiofonii i telewizji".

Do wolności mediów odnoszą się także ratyfikowane przez Polskę prawo międzynarodowe - m.in. Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Powszechnie uważa się, że indoktrynacja w mediach to najlepszy sposób oddziaływania na gusta i preferencje polityczne. Takie mechanizmy wykorzystywano w polskich mediach w okresie PRL, m.in. w Polskiej Kronice Filmowej i Dzienniku Telewizyjnym (sztandarowy program informacyjnym państwowej telewizji). Istotnym elementem indoktrynacji była także propaganda sukcesu w latach 70. W telewizji objawiała się ona m.in. wielkimi scenicznymi show w stylu Studia 2, Turnieju miast i festiwalu Interwizji w Sopocie.

Okazuje się jednak, że dziś również mamy do czynienia z procederem indoktrynacji w polskich mediach. Reporterzy bez Granic, organizacja, która zajmuje się przestrzeganiem wolności mediów na świecie, niejednokrotnie zwracała uwagę na indoktrynację kościelną w mediach. Według monitorujących polskie media obserwatorów Kościół katolicki wpływa na zaniechanie poruszania przez środki masowego przekazu tematów tabu. Bardzo często po monitach organizacji i partii politycznych o poglądach ultraprawicowych i narodowościowych prowadzone są liczne procesy sądowe przeciwko dziennikarzom, którzy poruszają drażliwe kwestie.

Słynne są także akcje dziennikarzy wymierzone w próbę ingerencji w niezależność mediów. Najsłynniejszym tego typu wydarzeniem jest opuszczenie przez Aleksandrę Jakubowską (wówczas prowadzącą sztandarowego serwisu informacyjnego telewizji publicznej) studia telewizyjnego w proteście przeciwko politycznej zmianie kierownictwa "Wiadomości". Wiele wątpliwości budziła także działalność Telewizji Polskiej podczas prezesury Roberta Kwiatkowskiego. W proteście przeciwko faworyzowaniu rządzącej koalicji SLD-UP z pracy zrezygnowało wielu dziennikarzy Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, m.in. Katarzyna Kolenda-Zaleska, a na urlopy zdecydowali się czołowi prowadzący dzienników – Jolanta Pieńkowska i Kamil Durczok.

Niektórzy uważają, że przykładem indoktrynacji jest także działalność ogólnopolskiego Naszego Dziennika oraz Radia Maryja i Telewizji Trwam, związanych z osobą ojca Tadeusza Rydzyka.
W początkach XXI wieku pojawiły się problemy związane z funkcjonowaniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Chodzi m.in. o cofnięcie koncesji dla krakowskiego Radia BLUE FM i katowickiego Radia Rock. W tych przypadkach zachodziło podejrzenie matactwa. Podobny przebieg miała sprawa zakazu rozczepień lokalnych programu ogólnopolskiego Radia RMF FM. Przez decyzję KRRiT pracę straciła duża część lokalnych dziennikarzy stacji.
W XX wieku po II wojnie światowej, kiedy rozwój komunikacji osiągnął niebywałe rozmiary, obok tradycyjnego trójpodziału władzy pojawiło się pojęcie "czwartej władzy", które odnosi się do siły jaką zdobyły media w społeczeństwach demokratycznych. Można powiedzieć, że media stoją na straży demokracji i praworządności, sprawują funkcję kontrolną. Najlepszym przykładem takiej funkcji jest tzw. afera Watergate - skandal polityczny, ujawniony przez dziennikarzy Washington Post.

Duży wpływ opinia publiczna, kreowana przez media, wywarła na Francję, która w 1995 roku zapowiedziała wznowienie prób atomowych. Kraj ten, mimo nacisków, nie zrezygnował ze swoich zamiarów, jednak ogólnoświatowa dyskusja społeczna, która towarzyszyła tej sprawie była jawnym sygnałem, jaką mocą kontroli dysponują media.

W Polsce przykładem funkcji kontrolnej mediów była publikacja Życia Warszawy podczas kampanii prezydenckiej w 1995 roku. Dziennik kierowany wówczas przez Tomasza Wołka, opublikował artykuł, w którym na jaw wyszła kwestia wykształcenia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz jego niepełnych zeznań podatkowych. Zarzuty te stały się podstawą kilkuset tysięcy protestów wyborczych złożonych do Sądu Najwyższego.

Przykładem afer wykrywanych przez dziennikarzy jest tzw. afera Rywina. Jest to jeden z największych skandali politycznych III Rzeczypospolitej. Za początek afery można uważać publikację Gazety Wyborczej pt. "Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika" (autorem artykułu jest Paweł Smoleński).

 


Powrót do listy artykułów >>