Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
       

Media "czwartą władzą"?

Pojęcie "czwartej władzy" istnieje już od dłuższego czasu i zyskuje w wielu państwach coraz większą popularność. W dokumentach prawnych państw demokratycznych funkcjonuje trójpodział władzy, którą ustanowił Monteskiusz. Podział ten przewiduje władzę ustawodawczą, sądowniczą i wykonawczą. Skąd więc wziął się termin czwartej władzy? I dlaczego to mediom przypisuje się to pojęcie?

Teorii może być wiele. Jednak przeważającą jest ta, która mówi o sile oddziaływania mass mediów, a także o ich wolności i niezależności, które w sposób znaczący wpływają na opinię publiczną i procesy decyzyjne państwa. Czwarta władza oznacza "w państwach demokratycznych określenie wolnej prasy (mediów masowych, środków przekazu społecznego). Ustawiana jest w szeregu obok władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, gdyż siła prasy jest tak wielka, że może kształtować społeczeństwa i politykę. Poza tym spełnia funkcję kontrolną poprzednich trzech władz, aby nie dochodziło do nadużyć i korupcji". Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w państwach o systemach liberalno – demokratycznych nie ma prawnych zapisów mówiących o tym, że istnieje czwarta władza, ani o tym, że media w obrębie tej władzy funkcjonują. Również polskie akty prawne nie przewidują w swoich przepisach tego typu zasad. Nie oznacza to jednak, że zjawisko takie w polskiej rzeczywistości nie występuje.

Media posiadają niesamowitą moc oddziaływania i wpływania na opinię publiczną. To stwierdzenie nie ulega wątpliwości. Częstokroć jest również tak, że to one są narzędziem w rękach władzy. Dotyczy to zwłaszcza mediów publicznych, zajmujących się polityką i wywołujące, przez to, określone reakcje w społeczeństwie. Jednak w gruncie rzeczy to same media kreują ową władzę. To właśnie media wykonują "brudną robotę", którą teoretycznie powinny wykonywać odpowiednie organy państwowe. Dziennikarze są nie tylko przekaźnikami między instytucjami państwowymi a społeczeństwem, ale także swego rodzaju przewodnikami we wszelkich zawiłościach życia społecznego. To właśnie oni pokazują rzeczy, których wstydzą się inne władze. To oni chcą być tam, gdzie dzieje się coś, o czym powinni wiedzieć inni. To oni odkrywają i demaskują patologie, afery, skandale.

W swoich działaniach dziennikarze nie raz poruszają się na granicy prawa, lub nawet je przekraczają. Jednak wszystkie naruszenia, w tym przede wszystkim praw i dóbr osobistych, musi być usprawiedliwione interesem społecznym. Oznacza to, że każdy dziennikarz, który dopuścił się jakiegokolwiek naruszenia norm prawnych, musi swoje postępowanie uzasadnić. Jak czytamy w jednym z wyroków Sądu Najwyższego: "Interes społeczny może być uznany za kryterium rozstrzygające antynomię między wolnością prasy i innych środków społecznego przekazu (art. 14 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r.), wolnością wyrażania poglądów i pozyskiwania oraz rozpowszechniania informacji (art. 54 Konstytucji) a chronionymi w treści art. 30 i 47 ustawy zasadniczej dobrami osobistymi. […] Swobodny przepływ informacji i wolność prasy stanowią fundament demokratycznego państwa prawnego […]."

Właśnie swoboda wypowiedzi, w tym także dziennikarskiej i prawo do formułowania osądów krytycznych, przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania instytucji państwowych. Jednym z podstawowych zadań prasy jest ich kontrola. Może być ona dokonywana jedynie w warunkach, kiedy zagwarantowana jest wolność myśli, przekonań, wypowiedzi, publikacji i prasy. Wolność ta nie ma jednak charakteru absolutnego, bezgranicznego lecz, jak to wielokrotnie podkreślano w doktrynie i orzecznictwie zarówno Sądu Najwyższego, jak i – co ważne – Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, posiada pewne ustalone granice, wyznaczone z jednej strony przez kryterium prawdy, a z drugiej przez potrzebę ochrony tak ważnych wartości, jak: godność, dobre imię, cześć i prywatność.

Warto zauważyć, że spełniając ważkie funkcje społeczne, prasa bardzo często wkracza w prywatną sferę życia obywateli, a dziennikarze podają do publicznej wiadomości informacje, w których prezentują fakty stawiające w krytycznym świetle osoby publiczne. Na kanwie prezentowanych informacji prasa, "[…] ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek formułowania ocen krytycznych odnoszących się do opisywanych stanów rzeczy, jak i postępowania poszczególnych osób, organów i instytucji. Formułując te oceny, dziennikarz powinien pamiętać, […] że niedopuszczalne jest mylenie ocen z faktami i przedstawianie ocen jako udokumentowanych faktów". Z przytoczonego wyżej postanowienia SN wynika, że dziennikarz powinien nie tylko korzystać z praw mu przysługujących, ale także solidnie wypełniać swoje obowiązki, także te łączące się z krytyką obecnych stanów rzeczy, czy patologii. Ponadto przywołany ważny interes społeczny bywa w niektórych sprawach sądowych traktowany jako pewnego rodzaju kryterium rozstrzygające. Dziennikarze, którzy powołują się na usprawiedliwiony interes społeczny, muszą nie tylko udowodnić, że owe naruszenie przez nich prawa mieściło się w określonych granicach, ale także udowodnić, że opublikowane informacje przyczyniły się do istotnych zmian w społeczeństwie.

Rządy mass mediów miałyby czasem polegać na ukonstytuowaniu się nowej władzy o charakterze kontrolnym, bądź recenzenckim, wobec systemu politycznego, czasem zaś miałyby z kolei polegać na "wpływie" – mniej lub bardziej bezpośrednim. Nie ulega wątpliwości, że politycy bardzo chętnie przysposobiliby sobie media, lub bardzo chcieliby aby te były wobec nich życzliwe. Związane jest to z siłą, jaką media wywierają na społeczeństwo. Jednego dnia mogą wynieść danego polityka na piedestał i spowodować wyraźny skok w sondażach, a następnego dnia spowodować, że ten sam polityk zyskuje w społeczeństwie minimalne poparcie.

Czwarta władza jako sukces współczesnych mediów, który kształtuje opinię społeczną wypełnia pewne funkcje, a raczej oczekiwania odbiorców. Rzeczywistość i zmiany w społeczeństwie spowodowały, że odbiorcy oczekują od mediów nie tylko podania informacji, ale także potwierdzenia jej i przekazania w konkretny sposób. To motywuje dziennikarstwo do konkretnych działań, nie raz wykroczających poza dozwolone granice.

Odbiorcy oczekują, że media dostarczą im informacji takiego rodzaju i w takim wymiarze, iż ułatwi im to funkcjonowanie w życiu codziennym. Ponadto liczą oni na to, że w sytuacji zagrożenia będą ostrzeżeni za ich pomocą. Oznacza to, że niektórzy respondenci mają większe zaufanie do mediów, niż do konkretnych organów państwowych, które powinny stać na straży bezpieczeństwa. Takie zjawisko nie tylko pokazuje, jak wielką potęgą są media, ale także wywiera wpływ pośredni na funkcjonowanie władz ustawowych, które nie chcą stracić poparcia społecznego.

Bardzo istotnym zjawiskiem, które bezpośrednio wpływa na odbiór i kształtowanie świadomości odbiorców, jest agenda setting. Pojęcie to oznacza skoncentrowanie uwagi odbiorców na tematy i wydarzenia, które stawiają w centrum zainteresowania. Hipotezę porządku dziennego, czyli agenda setting, oznacza w skrócie to, że prasa może rzadko decydować o tym, co ludzie myślą, ma jednak ogromny wpływ na to, o czym ludzie myślą. Siła mediów tkwi więc raczej nie w treści publikowanych wypowiedzi, lecz w samym fakcie podawania ich do publicznej wiadomości. Media nie tylko uczą publiczność pewnych kwestii społecznych, ale również kształtują postrzeganie stopnia ważności prezentowanych problemów.

Na temat oddziaływania mediów powstało wiele teorii. Jednak nie trudno jest zauważyć, że najistotniejszym i największym wpływem na odbiorców jest kształtowanie ich opinii.

Czwarta władza, którą niewątpliwie są media, posługuje się wieloma narzędziami, które mają na celu zwiększenie zasięgu komunikacji masowej, ale także zdobycie możliwości przekazania informacji odbiorcom w możliwie najszybszy sposób. Jednakże mass media jako czwarta władza chcą nie tylko kontrolować władze państwowe, ale też wywierać wpływ na zachowanie odbiorców i kształtować ich świadomość, czy postrzeganie rzeczywistości.

Paulina Dużyk

Bibliografia:

Chyliński M., Russ – Mohl S., Dziennikarstwo, Warszawa 2007, s. 18,

Goban – Klas T., Cisi i Gęgacze. Czy historia musi się powtarzać? Tragifarsa w dwóch odsłonach z prologiem i epilogiem, [w:] Media w Polsce. Pierwsza władza IV RP?, pod red. M. Sokołowskiego, Warszawa 2008, s.300,

Lewiński D., Media i polityka. Interreferencyjna koncepcja mediatyzacji, [w:] Media w Polsce. Pierwsza władza IV RP?, pod red. M. Sokołowskiego, Warszawa 2008, s. 349,

Postanowienie SN z dnia 7 lutego 2007r., sygn. III KK 236/06,

źródło: http://www.lekturyreportera.pl/nasze-rozwazania/media-czwarta-wladza/


Powrót do listy artykułów >>